

Schronisko dla bezdomnych zwierząt "Psitul mnie" to tymczasowy dom dla ponad 300 psiaków. Każdy z nich wymaga troski, opieki i codziennego posiłku. Ponieważ schronisko jest przepełnione przyda mu się każda pomoc!
WYBIERZ PSIAKA,
KTÓREGO CHCESZ NAKARMIĆ
KTÓREGO CHCESZ NAKARMIĆ
Każde 3 osoby, które wezmą udział w akcji to 1 posiłek dla psiaka ZE SCHRONISKA W ZABRZU
Liczba osób, które już pomogły:
90476

Władek - Kiedy do nas trafił był potwornie chudy, skołtuniony, brudny i co w tym wszystkim najgorsze - przerażony.Uciekał nawet przed spojrzeniem człowieka, zachowywał się tak, jakby dotyk potwornie go bolał. Nie pozwalał wyprowadzać się na wybieg, przez długi czas uciekał od wszystkich pracowników i wolontariuszy.
Bobas - to około 8 miesięczny piesek w typie boksera, który do schroniska trafił z ul.Czołgistów - został tam podobno znaleziony. Jest trochę taką miniaturką boksera, z charakteru na pewno ma z boksera wiele - lubi się przytulać i bawić :) Jednak jeśli ktoś zdecyduje się na jego adopcję musi być świadomy tego, że Bobas będzie wymagał stałej opieki weterynaryjnej i odpowiedniego jedzenia, ponieważ jest bardzo wrażliwym pieskiem.
Dodek - jest średniej wielkości psiakiem. Niestety strasznie boi się ludzi - szczególnie mężczyzn i zachowuje się w stosunku do nich agresywnie, na spacerach zmienia się nie do poznania, można go głaskać, przytulać a on sam aż o to prosi. Podejrzewamy, że mógł być bity przez właściciela i stąd jego przerażenie i agresja wobec mężczyzn. Potrzebuje bardzo cierpliwego i doświadczonego właściciela z wielkim sercem żeby był w stanie sobie z nim poradzić.
Batis - to nieduży piesek, do schroniska w Zabrzu trafił latem 2005 roku z ulicy, został najprawdopodobniej potrącony przez auto, ponieważ kulał. Jest przesympatycznym psiakiem, chociaż ma charakterek.
Berno - to młody psiak w typie bernardyna, który trafił do nas 4 marca 2012 roku - został znaleziony na ogródkach działkowych. Berno ma jeszcze pstro w głowie, ale jest wesołym i łagodnym psiakiem, potrzebującym jednak dobrego wychowania ;) Aktualnie wymaga leczenia, ponieważ ma problemy ogólnie ze skórą, z oczkami i uszami, możliwe, że będą to nawracające sprawy, wiec trzeba być tego świadomym.
Łuska - to średniej wielkości suczka. Trafiła do schroniska 02.09.04 r. w bardzo kiepskim stanie. Wychudzoną ktoś przywiązał do drzewa, mimo to jest wesoła i ufna. Nosi kamyczki i patyki w pysku chcąc nakłonić do zabawy.
Ibis - to średniej wielkości piesek, trafił do schroniska latem 2004 r. Jest wesoły, lubi pieszczoty oraz zabawy.
Bernadeta - to nie za duża, kilkuletnia sunia, która do schroniska trafiła 26 września 2011 roku. Bernadetka lubi chodzić na spacerki, uwielbia ludzi - chodzi za nimi krok w krok, ale największą radość sprawie jej jedzenie.













